Wypalona mama. Nie wstydź się przyznać, że nie dajesz rady!

Wypalona mama Sheryl Ziegler.

Kochasz swoje dzieci, ale czasami masz ich zwyczajnie dość. Bywa i tak, że codzienność Cię przytłacza. Kiedy planowałaś rodzinę, nie spodziewałaś się, że może być aż tak ciężko, a teraz czujesz, że toniesz i co gorsza NIKT Cię nie rozumie. Przecież matkom nie może być źle, matkom nie wypada się skarżyć. Kto da radę, jak nie TY. Chciałaś dziecka, to teraz się męcz!

To żaden wstyd, że czujesz się zmęczona

Być może budzisz się rano i nie możesz wstać z łóżka. Zdarza się, że przytłaczają Cię obowiązki domowe albo nie dajesz rady łączyć opieki nad dziećmi z pracą zawodową. Czasem chciałabyś zwyczajnie być sobą i tak jak kiedyś mieć trochę czasu wolnego. Jeśli myślisz podobnie, to nie jesteś jedyna. Jest nas więcej, tylko musimy się nauczyć mówić o tym głośno. To żaden wstyd, że czujesz się zmęczona. To żaden wstyd, że potrzebujesz złapać oddech w samotności.

Nie jest łatwo prosić o pomoc

Zganiane, zmęczone, przytłoczone obowiązkami, praktycznie bez własnego życia. Brzmi dramatycznie, ale w takiej pozycji znajduje się wiele matek. Choć nie zawsze zdają sobie z tego sprawę na ich głowach spoczywa zbyt wiele… Codziennie rano wstają, aby ogarnąć dzieci i dom. Bez względu na to czy wychodzą do pracy czy zajmują się codziennymi obowiązkami, to najpierw muszą nakarmić, ubrać i naszykować swoje dzieci.

Luksusem są dla nich wyjścia z koleżankami (jeśli jeszcze takie mają). Luksusem stają się także nieliczne chwile spędzane w samotności. Marzą choćby o samotnej wizycie w toalecie (zobacz: Macierzyństwo bez ściemy. Co warto wiedzieć, żeby przetrwać?).  Popołudniami zajmują się gotowaniem, sprzątaniem, odrabianiem lekcji, odwożeniem dzieci na dodatkowe zajęcia. Wieczorami kładą dzieci spać, a gdy te już zasną, to sprzątają po całym dniu, a niekiedy nadrabiają zaległości z pracy, aby tuż przed północą paść na łóżko. “Te, które mają męża, ledwie znajdują czas i siły, żeby przez chwilę normalnie z nim porozmawiać (zamiast wykrzykiwać polecenia).”1

Zdaniem Sheryl Ziegler autorki książki “Wypalona mama” większość mam staje się “dyrektorami operacyjnymi rodziny”. Biorąc na swoje barki ogromną odpowiedzialność i za dużo obowiązków. Niewiele z tych mam w porę zdaje sobie sprawę, że potrzebuje pomocy. Gdy trafiają do psychoterapeuty zazwyczaj ich problemy są już dość poważne: rodzina się rozpada lub dziecko przejawia trudności.

Parszywa moda na NAJLEPSZE MATKI

“Nie znam żadnej innej matki, która zawsze czuje się beznadziejnie. Wszystkie wydają się takie pozbierane, szczęśliwe, opanowane. Nawet jeśli czasem przyznają, że jest im ciężko zaraz obracają to w żart.”2 Obraz matki idealnej, to coś co dręczy nas od pokoleń. Ładne, zadbane, z dobrymi posadami, czystym domem i wypielęgnowanymi dziećmi, taki obraz atakuje nas z każdej strony. Media społecznościowe potęgują dążenie do perfekcji i poczucie nieomylności. Po czasie zaczyna nam się wydawać, że tylko my zawalamy, że tylko nasze dzieci są “nie grzeczne” i płaczą, że tylko u nas jest ciężko, że tylko nasze małżeństwa są nieidealne, a to nie prawda. Nie ogarniasz? Nie jesteś sama! Pamiętaj o tym.

Nieosiągalne standardy

“Wiele mam, (…) , wyznacza sobie nieosiągalny standard doskonałości, co negatywnie wpływa na ich zdrowie, a także na sposób w jaki ich dzieci postrzegają macierzyństwo”.3 Dążymy do ideału, którego osiągnięcie jest nie tylko niemożliwe, ale i pociąga za sobą ogromne konsekwencje. Często wpływają one na funkcjonowanie całej rodziny. Są powodem wielu nieporozumień i zaburzają normalne funkcjonowanie. “… same doprowadzamy się do ostateczności, do psychicznego i fizycznego wyczerpania, które często nas doszczętnie przytłacza.”4 Dodatkowo bardzo często zostajemy same ze swoim macierzyństwem, nie mając szansy na porównanie go z tym, co naprawdę dzieje się u innych.

Utrata kontaktów społecznych

Kiedy rodzi się dziecko w pełni skupiamy się na opiece nad nim. Bywa, że z kliku miesięcy robi się kilka lat. Jesteśmy tak zajęte i tak zmęczone, że nie mamy czasu na spokojny prysznic, a co dopiero kawę z koleżanką. Do tego na różnych etapach życia stajemy się rodzicami. Często przyjaciele sprzed lat stają się dla nas kimś obcym. Nie rozumieją naszych problemów, nie potrafią nas wysłuchać. Niekiedy mieszkają zbyt daleko, zajmują się czymś innym lub aktualnie nie są na etapie pieluch, nie doświadczają problemów bezsennych nocy czy też nastoletnich wybryków.

Część matek na jakiś czas rezygnuje także z aktywności zawodowej tym samy tracąc kolejną szansę na podtrzymanie kontaktów społecznych. “Brak bliskich, zaufanych osób to jedna z głównych przyczyn wypalenia macierzyńskiego.”4 Aby móc funkcjonować normalnie potrzebujemy kontaktów z ludźmi. W kwestii macierzyństwa pomocne stają się relacje z innymi matkami, które przeżywają to, co my i dzięki temu mogą nas zrozumieć. Mając obok zaufaną osobę, z którą możemy porozmawiać o najbardziej skrywanych uczuciach dajemy sobie szansę na wsparcie, bez którego trudno jest funkcjonować.

PS Mówmy głośno, o tym co Nas boli. Bez względu na to czy teraz czujesz się wypaloną mamą czy nie, to pamiętaj, że ZAWSZE musisz dbać o siebie.

PS 2 Każdej mamie polecam cytowaną w artykule książkę.

 

Źródła

1. S. Ziegler, Wypalona mama. Co zrobić kiedy masz zwyczajnie dość?, Sopot 2019, s. 18.

2. S. Ziegler, op. cit., s. 24.

3. S. Ziegler, op. cit., s. 193.

4. S. Ziegler, op. cit., s. 24.

5. S. Ziegler, op. cit., s. 51

 

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *